Mimo widma obostrzeń, otwierają restaurację - Miedzioweinfo.pl

Mimo widma obostrzeń, otwierają restaurację

Od niedawna gastronomia wróciła do łask, ale w związku z niejasnymi komunikatami o nadciągającej fali zakażeń koronawirusa nowej odmiany, przyszłość tej branży stoi pod znakiem zapytania. Sporą więc odwagą wykazali się właściciele nowej restauracji w Lubinie. Od środy 7.07 działalność rozpocznie Chinkalnia, czyli punkt, w którym lubinianie będą mogli delektować się kuchnią gruzińską.
rbt

Kuchnia gruzińska to przede wszystkim pierożki chinkali i pieczywo chaczapuri. Te potrawy na pewno znajdą się w menu nowego punktu gastronomicznego, który już od środy będzie działał w Lubinie. Właściciel sieci Tomasz Herbuś, bo trzeba zaznaczyć, że tych restauracji jest w Polsce 11, przyznaje, że obawia się trochę przyszłości, ale ma nadzieję, że będzie mógł normalnie funkcjonować w stolicy polskiej miedzi.

– Z tego, co wiem, to właściciele rok szukali miejsca na tę restaurację i trafiło na Lubin. Moim zdaniem ten pomysł wypali, bo u nas nie ma takiej restauracji. To nie jest kebab ani pizzeria. Jest tu klasa i klimat gruziński. W kuchni rządzą Gruzini. Menu mamy już ustalone. Gruzińska kuchnia ma swoje potrawy jak my swoje pierogi. Podstawą w tej kuchni są pierożki chinkali w różnych smakach – mówi Patryk Kruszyński, manager restauracji.

– Szefem naszej kuchni jest specjalista od gruzińskiego jedzenia. Cała obsługa fantastycznie gotuje. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Lokal nie tylko w wystroju ma gruziński klimat. Jest tez tamtejsza muzyka, która pasuje do tego jedzenia – mówił Tomasz Herbuś, właściciel.


Lokal w niedalekiej przyszłości będzie też miał jedzenie na dowóz.

>