Raczyński znowu obwinia wójta za wysypisko w Kłopotowie - Miedzioweinfo.pl

Raczyński znowu obwinia wójta za wysypisko w Kłopotowie

Dlaczego prezydent Lubina za nieuprzątnięte wysypisko obwinia wciąż wójta Gminy Wiejskiej Lubin? Trudno powiedzieć, bo przepisy mówią jasno – usunięcie składowiska, które jest już nieczynne to obowiązek powiatu, który kilka lat temu wydał zgodę na jego uruchomienie. Tymczasem Robert Raczyński jak mantrę co jakiś czas powtarza, że to wójt Tadeusz Kielan powinien zająć się tym problemem. Starosta natomiast nie ukrywa już od dawna, że to jego zadanie.

Słusznie zauważył wójt Gminy Wiejskiej Lubin, że Rober Raczyński, prezydent Lubina co jakiś czas, nie wiadomo na jakiej podstawie, winą za wciąż istniejące, choć niedziałające wysypisko w Kłopotowie obwinia właśnie Gminę Wiejską Lubin. Fakt, że składowisko znajduje się na jej terenie to nie powód, by ten właśnie samorząd był zobowiązany do usunięcia wysypiska.


Ostatni raz Robert Raczyński wrócił do tematu wew wrześniu 2020. Teraz w mediach społecznościowych opublikował wpis, w którym informuje, że znowu wysłał do wójta Tadeusza Kielana.

– „Uważam, że jako sąsiedzi powinniśmy działać w tej sprawie razem, dlatego napisałem do Wójta, Tadeusza Kielana. Mając na uwadze zdrowie i komfort naszych mieszkańców, zaoferowałem pożyczkę 10 mln zł na likwidację tego wysypiska. Miasto nie chce zarabiać na Gminie Wiejskiej, pieniądze zostaną pożyczone na bardzo korzystnych warunkach. Dzięki pożyczce Gmina Wiejska spełni wymogi finansowe w pozyskaniu znaczących środków z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i raz na zawsze skończymy ze smrodem w mieście. Jestem przekonany, że wszyscy radni, zarówno Gminy Miejskiej, jak i Gminy Wiejskiej, będą wspierać nas w tych działaniach i zagłosują za pomocą finansową dla gminy, która nie może poradzić sobie z tym problemem od wielu lat, tłumacząc to brakiem środków.” – pisze na swoim profilu Robert Raczyński.


Choć próbowaliśmy zdobyć dodatkowy komentarz w tej sprawie u rzecznik prezydenta Marceliny Falkiewicz, nie doczekaliśmy się. Sprawę bardzo chętnie skomentował Tadeusz Kielan, wójt Gminy Wiejskiej Lubin.

– To nie leży w naszej gestii. Nie jesteśmy właściwi do realizacji tego zadania polegającego na usunięciu tego nieszczęśliwego wysypiska, które zostało tam zlokalizowane za zgodą i w związku z wydaną decyzją kilka lat temu przez Starostwo Powiatowe w Lubinie. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, o których wielokrotnie informowaliśmy pana prezydenta i radnych, obowiązek ten należy do tego, który wydał decyzję i nie rozpoczął żadnych działań związanych z likwidacją tego wysypiska po wydaniu decyzji cofającej lokalizację w tym miejscu. – mówi Tadeusz Kielan, wójt Gminy Lubin.


Faktycznie jesienią 2020 roku Adam Myrda, Starosta Lubiński zapewniał, że ma zamiar w tej sprawie spotkać się z władzami Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska oraz, że Starostwo ma wstępną pozytywną opinię wojewody w kwestii pozyskania środków finansowych na usunięcie składowiska w Kłopotowie. Koszt tego przedsięwzięcia to ok. 14 mln zł, a na taki wydatek, jak mówił nam wówczas Adam Myrda, powiatu nie stać.


Lubin, a głównie osiedle Przylesie od lat boryka się z paskudnym zapachem, który tylko prawdopodobnie pochodzi z tamtejszego wysypiska.

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Zwracaliśmy się z prośbą o badania do odpowiednich instytucji. Nie potrafimy określić czy to właśnie stamtąd pochodzi ten zapach. Jeżeli zniknie wysypisko, to będziemy wiedzieli, bo jeśli zapach się będzie powtarzał, to znaczy, że jednak nie był stamtąd – mówił nam w październiku 2020 roku starosta.


Aktualnych informacji od powiatu w tej sprawie nie posiadamy mimo notorycznego zadawania tych pytań zarówno drogą mailową, jak i telefoniczną.

Więcej z Miedzioweinfo.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *