Miedziowe w Ekstraklasie: Trzy punkty zostają w Lubinie. Miedź przegrywa na własne życzenie - Miedzioweinfo.pl

Miedziowe w Ekstraklasie: Trzy punkty zostają w Lubinie. Miedź przegrywa na własne życzenie

W 10 kolejce Ekstraklasy Zagłębie zagrało z Wisłą Płock, natomiast Miedź zmierzyła się z liderem tabeli - Legią Warszawa.
Martin Dolezal / fot. Zagłębie Lubin

Po wygranej w weekend Zagłębie Lubin wskoczyło do grona ekip środka tabeli. Pokonanie Wisły Płock dało Miedziowym bezpieczną przewagę nad strefą spadkową.

Zobacz też: Miedziowe w Ekstraklasie: Zagłębie z punktem, kolejna porażka Miedzi

Powodów do optymizmu nie mają za to gracze Miedzi Legnica. Miedzianka świetnie zaczęła mecz z Legią Warszawą, a i tak nie wywiozła ze stadionu przy ul. Łazienkowskiej nawet jednego punktu.

3 punkty zostały w Lubinie

W tym starciu stroną dominującą byli zdecydowanie płocczanie. Przeciwnicy zagłębia świetnie rozpoczęli to spotkanie, otwierając wynik meczu już w 3 minucie. Bramkę zdobył boczny obrońca w ekipie Wisły Płock – Aleksander Pawlak.

Zobacz też: Miedziowe w Ekstraklasie: 3 punkty dla Miedzi Legnica i bolesna porażka Zagłębia

Po tym golu Zagłębie wzięło się do roboty i szukało kontr, sztuka ta udała się w 20 minucie, a piłkę do siatki wpakował Martin Dolezal. Zaledwie 6 minut później czeski snajper ponownie wpisał się na listę strzelców, lecz jego gol nie został uznany przez VAR.

Wraz z postępem meczu Zagłębie mądrze rozbijało rywala pod swoją bramką i szukało akcji z kontry. Drugi gol padł jednak po błędzie jednego z pomocników Wisły. Piłkę przejął Makowski, który prostopadłym podaniem obsłużył Kacpra Chodynę, a jemu pozostało już tylko umieścić futbolówkę w siatce. Wynik nie uległ już zmianie i to Miedziowi mogli się cieszyć z trzech punktów.

Porażka na własne życzenie

W Miedzi Legnica wciąż widoczne są te same problemy od początku sezonu. Miedzianka dobrze zaczyna mecz, ale potem nie potrafi utrzymać prowadzenia. Identycznie było w meczu z Legią Warszawa.

Goście z Legnicy świetnie zaczęli to starcie. W ciągu pierwszych 14 minut dwa razy trafili do bramki Wojskowych, czym ustawili sobie mecz. Ponownie jednak na jaw wyszły braki w obronie. Legioniści strzelili gola kontaktowego już w 20 minucie, a potem zamknęli Miedź na swojej połowie.

Efekty tego mogliśmy zobaczyć na sam koniec pierwszej części gry. W 44 minucie wyrównał Mladenovic, a po przerwie Legia nie spuściła nogi z gazu. W 56 minucie ponownie do siatki trafił serbski zawodnik. Miedź do końca meczu nawet nie mogła podjąć walki o odrobienie strat i ostatecznie 3 punkty pozostały w Warszawie.

Źródło: media

Więcej z Miedzioweinfo.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.